Uwaga!!! Twoja przeglądarka nie obsługuje Flash! Kliknij tutaj!
News

2005.07.16 17:28

Rajd Krakowski


Podobno każdy prawdziwy mężczyzna musi w życiu spłodzić
dziecko, wybudować dom i wystartować w rajdzie. Ja wprawdzie dziecka jeszcze
nie mam, ani domu na razie nie wybudowałem, ale pierwszy rajd mam już za
sobą:) I to nie byle jaki, bowiem ta eliminacja Pucharu PZM należy do jednej
z trudniejszych.

Wszystko zaczęło się w czwartek po południu, gdy
wyruszyliśmy cywilnym
Fiatem Tipo na zapoznanie z trasą. Pierwsze przejazdy odcinków odbyły
się w tempie rowerowym. Wszystko dokładnie zbadaliśmy, oglądnęliśmy i
opisaliśmy. Na samym rajdzie nie mogło być mowy o jakiejkolwiek pomyłce.
Drugi przejazd nieco szybszy ujawnił pewne niedoróbki w opisie i moim
dyktowaniu. Wszak był to mój pierwszy rajd! Wszystko na szczęście szybko i
na bieżąco sobie wyjaśniliśmy i dalej mogło być już tylko lepiej. Wieczorem
z grubym plikiem kart opisu wróciliśmy do domu.

Piątek to wyłącznie badanie kontrolne i oficjalny start na rynku w Łapanowie.
O ile start przebiegł bez większych niespodzianek, o tyle badanie obnażyło
pewne braki w wyposażeniu samochodu. Nieważna butla i wystrzelone pasy
bezpieczeństwa wieczorem szybko wymieniliśmy na nowe i jeszcze tego samego
dnia zostaliśmy oficjalnie dopuszczeni do startu na jutrzejsze odcinki
specjalne.

Sobotni poranek był szczęśliwy dla nas, mniej szczęśliwy dla innych.
Zaczęliśmy bowiem rajd od dwóch wolnych przejazdów, gdyż na trasę wyruszyły
karetki i straż pożarna. My zatem mieliśmy okazję do doszlifowania opisu i
dyktowania, które na początku czasem szło nie w tempo! Na szczęście student
szybko się uczy i wszystkiego się nauczy i trzeci odcinek poszedł już sprawnie.

Jako, że kierowca po zeszłorocznym poważnym wypadku dzisiaj miał za zadanie
jedynie osiągnąć metę, staraliśmy się jechać płynnie i z dużą rezerwą. I tak
też nam się wydawało, aż do momentu, gdy na trasie nie dogoniliśmy
startującego dwie minuty przed nami VW Polo! Jakież było nasze zdumienie,
gdy okazało się, że co odcinek goniliśmy go o kilkadziesiąt sekund! Tempa do
końca rajdu już nie zmieniliśmy i tak z kilkoma mniejszymi przygodami, które
to zawsze najbardziej podobają się publice, dotarliśmy szczęśliwie na metę.

Dość szczęśliwy dla nas dzień zakończył się dopiero wieczorem po drugim
badaniu technicznym i oficjalnym ogłoszeniu wyników. Mile zaskoczyliśmy
siebie sami wygrywając klasę A5 i plasując się autem o pojemności silnika 1,3
litra na 22 miejscu w generalce pośród przeszło osiemdziesięciu startujących
załóg! Na zakończeniu odebraliśmy uściski, puchary, skromne jak zwykle
nagrody, uśmiechnęliśmy się do kilku pamiątkowych zdjęć fotoreporterów i
ruszyliśmy świętować pierwszy sukces!


« wstecz


na skróty: news | profil | rajdy | zdjęcia | filmy
Oktawian Sokołowski,rajdy samochodowe,pilot rajdowy,kierowca rajdowy,RSMP,WSMP,RMŚ,RSME,puchar PZM,PZMot,samochód,części,starty,imprezy,kjs,kombinezon,opony,auto,filmy,zdjęcia,media,klipy,kask,motoryzacja,sparco,momo,omp,galeria,rajd,subaru,mitsubishi,impreza,lancer,wyścig,rallycross,akcesoria,Kulig,Kuzaj,Hołowczyc,Loeb,Solberg,Makkinen,Toyota,Peugeot,Citroen,Ford,Opel,magurski,elmot,polski,wawelski,rzeszowski,nikon,warszawski,mazowiecki,festiwalowy,strzeliński,tyski-mera,krakowski,wisły,kaszub,śnieżka,barbórka,auto Newsy Profil Rajdy Zdjęcia Media Linki